2014-09-18 - 2014-10-19

Curated by: Marlena Chybowska-Butler

Artists: Paweł Kula

The medium of photography is inextricably linked with the process of an individual perception of the passage of time in the works by Paweł Kula. 
"I am interested in the borderlands of photography, mistakes in technological processes, actions beyond the programme of the camera, images found by chance, and those which do not allow themselves to be preserved, as well as non-camera techniques. I also use natural photo-sensitivity - plants, afterimages, phosphorescent phenomena. What we can see is often not identical with the existing recordings of the world; what fascinates me in artistic acts is the appearance of images which are far from people's usual visual experiences.
The phenomena of photo-sensitivity and optics, as well as the prehistory of photography and film, have inspired me to create unusual equipment for projection, recording and the mechanical reproduction of images (such as the so-called zoetrope, the camera lucida, the camera obscura, the pantograph, the caleidoscope, and suchlike). These archaic optical toys function in a new context, becoming an element of my artistic acts. I exploit the potential of these experiences together with Maria Stafyniak in our Society for Taming Art, conducting artistic workshops and working on the idea of complementary development, and of democratising creativity by communing with art."
Paweł Kula

Miasto nie przybiera ostatecznej formy. Żyjąc w nim, można obserwować przestrzenie, które utraciwszy pierwotną funkcję, dryfują poprzez sensy nadawane im przez efemerycznych użytkowników. Te fluktuacje znaczeń, często odległe od założonych, są fascynującym śladem człowieka żyjącego w miejskich hybrydach. Miasto to organizm, w którym trwa nieustanna rywalizacja, ale i harmonijne współistnienie różnych form życia. To symbioza alternatywnych modeli egzystencji oraz przestrzeń autentycznego konfliktu. Foliowe szałasy miejskich nomadów i zabezpieczone kamerami domy. Zaimprowizowane punkty odzysku metali wybuchające nagłym płomieniem palonych kabli i niedzielne, familijne grille. Zarośnięte trzcinami baseny kąpielowe, leśne zwierzęta wstrzymujące ruch na skrzyżowaniach i symfonie na kominy opuszczonych fabryk, wewnątrz których echo zdaje się nie mieć końca. Monitorowane szkoły, nieformalne place zabaw i grodzone osiedla proponują praktyki z różnymi modelami rzeczywistości. Praktyki, które konstruują nasze rozumienie świata, ale bywa, że emanują aurą dyskretnej przemocy. Wszystkie te historie manifestują się w jednym miejskim ciele jednocześnie i czasami można je zobaczyć.